Dlaczego dzieci z autyzmem mają problem z jedzeniem?

by

Dzieci z autyzmem często mają problem z jedzeniem, a to prowadzi do źle odżywionego organizmu, który ma trudności w funkcjonowaniu. Nie działa to w drugą stronę – tzn. nie wszystkie źle odżywiane dzieci cierpią na autyzm. Więc o co właściwie chodzi?

 

Żucie jest ważne!

Ten z pozoru błahy proces wiążę się ściśle z mechanizmem wchłaniania substancji odżywczych z pokarmu. Cały układ trawienny jest systemem i swoje działanie opiera na przetwarzaniu pożywienia na całej swojej długości. Trawienie rozpoczyna się w jamie ustnej. Tam pokarm jest przeżuwany, organizm wydziela ślinę. Dalej proces zachodzi w jelitach. Jeśli pożywienie dociera tam to nie może zostać wchłonięte. Większość ludzi z autyzmem pokarmu nie gryzie i zwykle połyka go w całości. Jedzenie docierające do żołądka w takiej postaci (nierozdrobnione) nie jest gotowe do mechanicznej obróbki ani pracy enzymów trawiennych wydzielanych przez żołądek. Druga sprawa – jedzenie przebywało w jamie ustnej zbyt krótko, by mózg mógł zostać powiadomiony o tym, że ma uruchomić do pracy enzymy trawienne w żołądku. W konsekwencji jedzenie trafia do żołądka nieprzygotowane do dalszego trawienia. Stąd bóle brzucha, problemy z wypróżnianiem i trudności z właściwym odzywaniem.

Osoby autystyczne cierpią na zaburzenia czucia w jamie ustnej. Charakterystyczne dźwięki i ruchy związane z żuciem i gryzieniem jest dla nich niekomfortowe. W dodatku często mają niskie napięcie mięśni jamy ustnej, czyli tych które używają do ssania, gryzienia i mówienia. To wyjaśnia też sytuacje, w których osoba z autyzmem boleśnie gryzie inną osobę, której zachowanie odbiera jako zagrożenie. Ruchy szczęki, które gwarantują właściwe przeżuwanie, kształtują się w stadium embrionalnym człowieka.

Jedzenie może sprawiać ból

Człowiek jest tak skonstruowany, by mieć świadomość bólu, by w odpowiedniej sytuacji na niego zareagować. Jak reagować? Osoby z autyzmem zwykle widocznym dyskomfortem lub przerażeniem, strachem. Z drugiej strony potrafimy ignorować stały ból i funkcjonować. Przykrą stymulację, jakiej osoby z autyzmem doświadczają podczas jedzenia, bardzo często traktują jako ból. To ból, który podrażnia, ponieważ każdy ruch narusza nerwy trójdzielne. Idąc dalej – ta nadwrażliwość w jamie ustnej powoduje, że ludziom z autyzmem z trudem przychodzi całowanie.

 

Za głośno!

Problemy czuciowe są bardzo ważne w odniesieniu do jedzenia. Nieprzyjemna konsystencja pokarmów może całkowicie uniemożliwiać przełykanie czegokolwiek. Dodatkowo uczucie to potęguje kolejna cecha typowa dla osób z autyzmem – nadwrażliwość na dźwięki. Siorbanie, mlaskanie, zgrzytanie, ssanie… To dźwięki głośne i nieoczekiwane. Własne żucie wywołuje u autystyków przerażenie!

Nieumiejętność przeżuwania pokarmu wymaga dalszych obserwacji i badań, by móc przypisać jej znaczący udział w tworzeniu materii autyzmu. Jak osoby z autyzmem radzą sobie z tym dyskomfortem jelitowym, a nawet bólem? Będą się kiwać do przodu! Dzięki temu nie rozciągają brzucha, co nie pogłębia bólu. Zauważyliście, że takie zachowanie jest dość powszechne u osób z autyzmem? To pozycja ochronna i uspokajająca, która powoduje delikatne wyłączenie się, odcięcie od dźwięków.

Nie zjem zupy, ale kubek ze styropianu tak!

To zachowanie wciąż zaskakuje opiekunów osób z autyzmem! Z chęcią gryzą, a nawet zjedzą coś niepożywnego i niezjadliwego dla osób zdrowych. Apetyty na kubki ze styropianu i inne dziwne rzeczy bierze się prawdopodobnie z zapotrzebowania na minerały lub bakterie. Zjadając kubek styropianowy osoba z autyzmem chce wyrównać swoje pH i wprowadzić do jelit tzw. „dobre” bakterie. Poza tym taki kubek zapewnia wiele wrażeń dotykowych, daje poczucie pewnej niezmienności, bo tradycyjny pokarm może zaskakiwać je właściwie pod względem dotykowym. A osoby z autyzmem szukają stałości doznań zmysłowych.

(Nie)jedzenia a chodzenie

Chodzenie na placach to typowe zachowanie autystyków. W Chinach powstała mapa stóp – każdemu punktowi na stopie przypisane jest funkcjonowanie jakiegoś organu lub obszaru ciała i wnętrza. Są tam oczywiście punkty odpowiadające jelitom. I choć zachodnia medycyna nadal nie jest w stanie oficjalnie potwierdzić założeń medycyny wschodu to nie ulega wątpliwością, że przy chorych i nadwrażliwych jelitach chód zmienia się tak, by unikać przenoszenia ciężaru na pięty i przesuwać go w stronę palców. Oczywiście jest na to sposób – wystarczy delikatna stymulacja odpowiednich punktów na stopach.

Źródło: Bluestone J.,:”Materia umysłu. Łączenie wątków w spójną teorię”, Fundajca Rozwijać Autyzm, Warszawa 2012