Dobre wzorce mowy

by

Przekazujmy dzieciom dobre wzorce mowy.

Przez pierwsze lata życia dzieci uczą się głównie poprzez naśladowanie i obserwację. W dużej mierze to od nas zależy co i jak będzie mówiło nasze dziecko. Dostarczanie mu prawidłowych wzorców mowy jest jednym z podstawowych warunków nabywania prawidłowej mowy.

Mówi tak, jak rodzic

Rodzice i dziecko mają wadę wymowy? Mówimy: „ma to w genach”. Tymczasem dziecko, które spędza niemal cały dzień z opiekunem nieświadomie powiela, naśladuje jego sposób mówienia. Zwróćcie uwagę – maluch używa tych samych słów, zwrotów, a nawet tak samo intonuje i akcentuje. Przez to i „nabywa” te same wady mowy ucząc się od rodziców. Jeśli sami mamy wadę mowy to z wyjątkową starannością musimy towarzyszyć dziecku w procesie uczenia, by mu tej wady nie przekazać. I tu z pomocą może przyjść logopeda, który przygotuje indywidualnie dobrane ćwiczenia, poinstruuje, jak je wykonywać w domu – aby zapobiec pojawieniu się wady mowy u dziecka. Na taką wizytę warto wybrać się możliwie szybko, by ukierunkować mowę dziecka. To zdecydowanie łatwiejszy proces niż późniejsze usuwanie wad mowy.

Mówmy bez udziwnień

Tę prośbę kierujemy do rodziców, dziadków, którzy bardzo często zwracają się do dziecka, rozmawiają z nim właśnie z poziomu dziecka, czyli stosują zdrobnienia, spieszczenia, „dziubdziają”, mówią cukierkowo. Do dziecka mówimy prostym językiem, poprawną polszczyzną, używajmy prostych wypowiedzi, unikajmy zbyt rozbudowanych zdań. Używając „dorosłych” słów spowodujemy, że łatwiej dziecku będzie wejść w świat mowy dorosłych, łatwiej mu ją będzie zrozumieć. Dziecko musi rozumieć co do niego mówimy, dlatego używajmy możliwie najprostszych słów, budujmy zrozumiałe wypowiedzi. Zasada ta dotyczy zarówno dialogu z niemowlakiem, jak i z dzieckiem w wieku szkolnym. Ten sposób świetnie sprawdza się również w rozmowach z dziećmi mającymi problem z koncentracją uwagi (na przykład dzieci z ADHD, ADD, z opóźnionym lub upośledzonym rozwojem intelektualnym).

Proste komunikaty

Tylko takie „trafiają” do dzieci. Dlatego zamiast powiedzieć: „Umyj ręce i zjedz obiad”, mówimy: „Umyj ręce”, po czym czekamy kilka minut i zwracamy się z informacją o tym, by dziecko zjadło obiad. Dłuższą wypowiedź „dzielimy” na krótsze, bardziej czytelne dla dziecka. Warto dzielić polecenia na mniejsze etapy, przykładowo zamiast „Posprzątaj zabawki”, powiedzmy: „Włóż klocki do pudełka”, po chwili „Zanieś książkę na regał”, „Odłóż samochody do garażu”. Dzięki takiemu podejściu dziecko nie gubi się w ilości oczekiwań stawianych przed nim w jednej chwili.