Piłka zamiast krzesła

by

Piłka zamiast krzesła – nasz kręgosłup to uwielbia!

Rozpoczął się nowy rok szkolny, dlatego chcemy bliżej przyjrzeć się kręgosłupom dzieci. Szkolniaki spędzają w ławkach kilka godzin dziennie. Niewielu nauczycieli zwraca uwagę na prawidłową postawę ciała, co skutkuje tym, że dzieci siedzą zgarbione, pochylone… Pojawiają się bóle pleców i problemy z postawą ciała. Ale jest na to sposób, który dzieci pokochają!

Kilka lat temu szkoła podstawowa im. Wilhelma Gawlikowicza w Bojszowach w woj. śląskim wyszła temu na przeciw i pierwszaki zamiast tradycyjnych krzeseł siedziały na piłkach. Ślad za nimi poszła jedna ze szkół w małopolsce. Niestety nie udało nam się ustalić, czy do tej pory te zachowania są praktykowane (jeśli macie sygnały, że TAK – dajcie znać). A przykład płynie oczywiście ze Skandynawii. Tam, w jednej z norweskich szkół, dzieci korzystają z piłek. Zarówno nauczyciele, jak i specjaliści integracji sensorycznej oraz  fizjoterapeuci podkreślają, że z siedzenia na piłkach płyną same korzyści. Dzieci szybciej rozwijają swoje mięśnie szkieletowe i mają mocniejsze plecy, a nie ma to żadnego negatywnego wpływu na ich nauczanie.I chyba nie trzeba zaznaczać, jak bardzo zadowolone z pomysłu są dzieci.

Wolę piłkę!

Dzieci mają swobodę wyboru. To znaczy, że w każdej chwili mogą siedzieć na krzesełku, które znajduje się w klasie. Nauczyciele za szkół, gdzie są piłki a nie krzesełka zauważają, że nawet jeśli któreś dziecko „wróci” do krzesełka, to po chwili ostatecznie decyduje się na piłkę. Sprzęt jest dostosowany do wzrostu i wagi dzieci.

Plusy siedzenia na piłce:

  • piłka reaguje też na każdy nasz ruch, przez cały czas angażuje do pracy mięśnie, które odpowiedzialne są za utrzymanie prawidłowej postawy ciała;
  • w naturalny sposób kręgosłup zostaje odciążony;
  • zmniejsza potrzebę ciągłego powtarzania przez rodziców „siedź prosto”, „nie bujaj się na krzesełku”, „rób wreszcie to zadanie”;
  • to element zabawy, zarówno w szkole jak i w domu.

Piłki nie tylko w szkole

Spora część dzieci jest aktywna i potrzebuje być w ciągłym ruchu. Mówimy o nich „nadaktywne”, „żywe złoto”. Wysiedzenie 45 minut w ławce sprawia im wiele trudności, dziecko wierci się, rozgląda po klasie, czasem nawet wychodzi z ławki. Być może dziecko jest  podwrażliwe (inaczej niedowrażliwe) na ruch.

Jeśli zastanawiacie się jak pomóc dziecku skoncentrować się na wykonywanej czynności i jak zaspokoić jego potrzebę ruchu to rozwiązaniem jest piłka zamiast krzesełka!  Rzeczy przekonać się do jej wielkiej mocy, można przestestować ją samemu. Potrzebujemy tylko piłki dostosowanej do naszej wagi i wzrostu oraz pompki, by ją napompować. Nadmuchaj piłkę tak aby siedząc na niej Twoje stopy dotykały podłogi, kolana były zgięte a uda tworzyły z podudziami kąt nieco większy od prostego. Od razu poczujesz, że plecy się prostują i że niemal natychmiast przyjąłeś prawidłową pozycję ciała. Kolejny krok to nieco ruchu – delikatnie się poruszaj, wychylaj do przodu i do tyłu, na boki, możesz krążyć biodrami a nawet trochę podskakiwać. Wysiłek żaden, a przyjemność ogromna. Teraz to samo zaproponuj dziecku (dobierz piłkę do jego wagi i wzrostu i pamiętaj, by stopy dobrze stały na podłożu). Inne pomysły na zabawę – turlajcie piłkę, bujajcie się na niej, podskakujcie. Zawsze asekuruj dziecko i bądź w pobliżu. Oglądacie bajki w tv? Zamiast siedzieć na kanapie usiądźcie na piłce. Gracie w karty przy stole? Zamieńcie krzesła na piłki!

Koniec z „usiądź prosto”!

Uczenie się „w ruchu”, daje wiele korzyści dziecku, a rodzicom zmniejsza potrzebę ciągłego powtarzania „siedź prosto”, „nie bujaj się na krzesełku”, „rób wreszcie to zadanie”. Oczywiście nie możemy całkowicie zrezygnować z krzesła. Siedzimy na nim chociażby podczas spożywania posiłków. Jednak warto, by piłka zagościła w domu na dłużej i miała w nim swoje stałe miejsce.