Spektrum autyzmu

by

Znaleźć porządek w chaosie – co siedzi w głowie dziecka ze spektrum autyzmu?

Zmysły wiążą się ze sobą, wzajemnie się uzupełniając albo przeszkadzając sobie. Dziecko ze spektrum autyzmu ma trudności z układem trawiennym, a tym samym ze ssaniem, połykaniem, co w konsekwencji przekłada się na nadwrażliwość na światło. Ludzie „zdrowi” nie rozumieją tych związków, nie muszą się uczyć tego, by zmysły sobie pomagały. Autystyk musi nauczyć się pewnych wzorców.

Szukanie porządku w chaosie

Z tego chaosu dziecko ze spektrum autyzmu musi stworzyć swój ład. Szuka wzorców w otaczającym świecie. Zauważyliście, że dziecko z autyzmem interesuje się liczbami? Zegar na ścianie, na ręce, migające cyfry na wyświetlaczu piekarnika, mikrofalówki. W ogóle świat liczb jest dla dzieci intrygujący. Ich lewa półkula mózgowa jest znakomicie rozwinięta, podczas gdy prawa jest poza kontrolą. Dlatego zresztą dzieci te są tak inteligentne i świetnie się uczą (szczególnie w dziedzinie matematyki). Podamy przykład chłopca, który wciąż „walczył” z wymykają mu się spod kontroli prawą półkulą. Chłopiec ma 8 lat, ma ogromną wyobraźnię, ale kłopot z nawiązywaniem przyjaźni (co jest zresztą typowe dla autystyków). Dzieci go odrzucają. Poprosiliśmy chłopca, by z zamkniętymi oczami, obiema rękami rysował na kartce papieru kółka i kwadraty. Chłopcu wydawało się, że idzie mu świetnie, podczas gdy efekty jego pracy mówią zupełnie coś innego. Brak organizacji w rysowaniu ręką lewą wskazuje na dezorganizację półkuli prawej, która odpowiada za kontrolę lewej strony ciała. To nie jest odosobniony przypadek. Dzieci ze spektrum autyzmu tak mają. Świadczy to o tym, że wzorce mogą być „dobre” – wtedy porządkują świat, i „złe” – rozpraszają, kiedy trzeba znaleźć porządek. Jak zareagował chłopiec obserwując efekt swojej pracy? Był wściekły! Wzorzec został zaburzony, świat jest chaosem.

Ważny jest rytm

On pomaga tworzyć wzorce. Rytm i muzyka świetnie organizują i integrują liczne funkcje mózgu. To dlatego lepiej zapamiętujemy treści, kiedy nauczymy się ich śpiewać. Mamy potrzebę, by tworzyć wzorce i z nich korzystać. Ale zabawa dzieci nie jest zorganizowana, nie ma zasad albo jeśli są, to stale się zmieniają. Przykład – dziewczynka przygotowała sobie gotowy scenariusz zabawy. Była zła, gdy inne dzieci zmieniły zasady i jej scenariusz do nich nie pasował. Czy taka reakcja powinna zapalić w rodzicach czerwona lampkę? Tak, ale nie wolno nam stawiać diagnozy przed kontaktem ze specjalistą. Szereg badań i godziny obserwacji pomogą ustalić, gdzie tkwi problem. Po tym czasie terapeuta jest w stanie ustalić wzorzec, według którego postępuje dziecko. Często dzieci są więźniami jakiegoś wzorca, spod którego nie mogą się uwolnić, nie mogą zmienić utartego wzorca myślania. Dziewczynka chciała znaleźć swój porządek, ale powtarzane wzorce ją rozpraszały. To dlatego niektóre dzieci ze spektrum autyzmu są stale narażone na negatywne uwagi, dokuczanie, przedrzeźnianie płynące z otoczenia, ponieważ nie mieszczą się we wzorcu społecznym. Jeszcze się do niego nie dopasowały. Jeśli chcą się dopasować to w większości tracą poczucie własnego ja, ponieważ ich sposób myślenia i przetwarzania nie jest rozumiany. Zwykle trzeba dać dzieciom trochę czasu – wzorce ukażą się same, będa inne dla każdego z nich, ale powstaną na bazie własnych doświadczeń życiowych.