tata tulący córkę

Empatia, Limit, Ciekawość. O stawianiu granic w wychowaniu

Stawianie granic w wychowaniu – trudny temat. Zdania są podzielone: jedni ustalają jasne zasady, których wszyscy domownicy powinni przestrzegać, inni zupełnie odwrotnie – rodzicielstwo budują na swobodzie i wolności. Która z dróg jest właściwa?

Trudno ocenić, które rozwiązanie jest właściwe – to nie nasza rola. Każdy z nas wychowuje swoje dzieci instynktownie, ponieważ to my znamy je  najlepiej na świecie, znamy ich potrzeby i oczekiwania. Po prostu je rozumiemy i jesteśmy empatyczni (a przynajmniej staramy się być).

Na początek przykład z życia wzięty (pewnie każdy z Was to przerabiał). Wieczorna kąpiel pięciolatki. Dziewczynka nurkuje w okularach na oczach, chlapie się i pluska.

Mama: Ola, za 5 minut koniec kąpieli i wychodzisz z wanny.

Ola: Oh, mamo, jeszcze kilka nurkowań…

Mama:Ok, zanurkuj jeszcze dwa razy.

Ola: Nie, chcę więcej.

Mama: Trzy i to moje ostatnie słowo.

Ola: Nie, kilka to znaczy cztery. To może trzy i pół?

Mama: Nie chce, byś robiła trzy i pół. Czas wychodzić!
(Dziewczynka nurkuje trzy razy).

Mama: Natychmiast wychodź z wanny (Ola chce nurkować kolejny raz)! Inaczej z oglądania bajek nici!

(Ola zaczyna wychodzić z wanny, ale robi to bardzo powoli, od niechcenia).

Wielu z rodziców ucieka się ostatecznie do groźby – czyli :”jeśli nie robisz tego, to …”. Nie jest to idealne zachowanie, pewnie wolelibyśmy tego uniknąć, ale mamy poczucie, że nie mieliśmy innego wyjścia.

Niedawno usłyszeliśmy o pewnym rozwiązaniu – chcemy się nim z Wami podzielić. Metoda nazywa się ELC, co oznacza: Empatię, Limit, Ciekawość (wybór). Pokażemy na przykładzie powyższej rozmowy, jak można ją stosować w komunikacji z dzieckiem i stawianiu granic.

przytulające się dziewczynki

W powyższej sytuacji mama mogłaby powiedzieć:

Empatia: „Widzę, że świetnie się bawisz – nurkujesz w wannie! Czy nie byłoby wspaniale, gdyby nasza wanna była wilka jak basen?”

Limit : „Olu, masz jeszcze trzy nurkowania i opuszczamy ten ogromny basen”

Ciekawość (wybór): „Jaki masz pomysł na wyjście z wanny? Chciałabyś wystrzelić z niej jak rakieta w kosmos? Albo może wyskoczyć jak z trampoliny? Jaki masz pomysł?”

Widzicie różnicę w dialogach? Pewnie część z Was powie: „Ok, ale znam moje dziecko, u nas to nie przejdzie”. To może być prawda, ponieważ narzędzia nie są skuteczne w 100%, nie działają zawsze i  na każdym. Ale dlaczego nie spróbować?

ELC działa, ponieważ:

  • zaczynamy od empatii. Dzięki temu Ty i dziecko działacie w jednym teamie. Mając do czynienia z prawdziwą empatią dziecko czuje się rozumiane, słyszy rodzica i potrafi współpracować.
  • limit jest jasny i zwięzły. Zbyt długie wyjaśnienia, dyskusje działają na niekorzyść, albo nie działają. Limit wtedy jest niesprawiedliwy w odczuciu dziecka. Sprawdza się tu zasada, że „Mniej znaczy więcej”, czyli mów mało, ale zwięźle i na temat.
  • dziecko ma pewną moc decydowania – może wybrać jak utrzyma limit. Dzieje się tak dzięki ostatniemu etapowi – Ciekawości. Pytania rozpoczynające się od słów „Od” lub „jak” sprawiają, że dziecko otrzymuje autonomię, kontroluje sytuację.  Autonomia jest głównym motorem wewnętrznej motywacji.

Wskazówki, dzięki którym ELC będzie działać jeszcze lepiej:

  • nie stawiaj zbyt wielu ograniczeń. Często Dzieci mają ich zbyt wiele. Inne nie mają żadnych i szaleją na całego. Warto (jak we wszystkim) zachować umiar i znaleźć złoty środek. Optymalnie to ok. 5 limitów, ale ostateczna liczba to indywidualna sprawa.
  • nie udawaj swojej empatii! Wejście w świat dziecka nie jest łatwe, trzeba się tego nauczyć. Pozwól poczuć dziecku, że naprawdę je rozumiesz!
  • porozmawiajcie o limitach. Najlepiej na jakimś neutralnym gruncie, w spokojnym czasie. Bez nerwów. Dziecko powyżej piątego roku życia może brać aktywny udział w dyskusji i mieć prawo głosu.