Wierszyki – ćwiczenia i zabawa

by

16 wierszyków dźwiękonaśladowczych – do ćwiczenia i zabawy

Dzieci uwielbiają zabawki. W sklepie z zabawkami właściwie mogłyby zamieszkać. Rodzice też lubią zabawki (może poza sytuacją, kiedy po całodziennej zabawie ostatecznie muszą je posprzątać, by dostać się do wybranego miejsca lub w sytuacji, kiedy na fantastyczny zestaw klocków znanej duńskiej fiemy muszą wydać ponad 200 zł), ponieważ wiele z nich rozwija i daje dziecku wiele radości.

Jednak dzieciństwo współczesnych dzieci znacznie różni się od naszego. Przede wszystkim ilość zabawek, które dzieci mają w pokoju wystarczyłaby w przeszłości do obdarowania całej ulicy. Kiedyś zabawki przechodziły przez wszystkie dzieci w rodzinie i były na tyle dobrej jakości, że do dziś znajdziemy je na stychach u swoich rodziców. Nam w zabawie wystarczało towarzystowo drugiego dziecka – pomysły na spędzenie czasu rodziły się same i to w tempie błyskaiwcznym. Dziś dzieci oczekują, że podpowiemy im, w co się mają bawić. Ba, nawet pokażemy im jak to mają robić. Miejsca na twórczą interperetacje jakby dziś nie ma… Ale okazuje się, że czasem zabawki jednak są zbędne. I takie zabawy są chyba najbardziej wartościowe, ponieważ spędzamy czas z dzieckiem oraz kształtujemy jego wrażliwość, przy okazji pobudzając do pracy kreatywność i narządy mowy. Wierszyki  z wyrazami dźwiękonaśladowczymi, bo o nich mowa, sprawdzą się w momencie, kiedy usłyszymy „nudzę się”, w poczekalni u lekarza, w podróży czy zwyczajnie na spacerze oraz oczywiście w sytuacji, kiedy nasze dziecko wykazuje jakiekolwiek problemy z mówieniem i narządem mowy. Jest tylko jeden „minus” – trzeba się ich nauczyć – na pamięć!

Dzieci lubią wierszyki i rymowanki

I musimy to wykorzystać! Utwory literatury dziecięcej zawierają wiele wyrazów dźwiękonaśladowczych, co w znacznym stopniu ułatwia dzieciom zrozumienie i przyswojenie sobie tekstu. Dla przykładu utwór, który zna każdy z nas: „Lokomotywa” Juliana Tuwima. Poeta posługuje się obrazami, przez co bardzo skutecznie trafia do wyobraźni dzieci. Dzięki wyrazom z „sz” i „ż” oraz „s”, dziecko odnosi wrażenie, że lokomotywa w wierszu rzeczywiście szumi i syczy. Jest to doskonały utwór, który można stosować jako: ćwiczenie ortofoniczne, oddechowe – zaproponujmy dziecku wydychanie powietrza przy mówieniu „buch”, „uch”, „puff”, „uff” , ćwiczenie siły głosu , rytmu mowy (wiersz jest dokładnie zrytmizowany), słuchu fonematycznego (różnicowanie głosek , np. „s” i „sz”), poprawnej wymowy wszystkich głosek i gimnastyki narządów artykulacyjnych (przy dokładnym wymawianiu „buch”, „puff”.

Wspólne zabawy z wierszykami dźwiękonaśladowczymi to doskonała okazja, by poćwiczyć wymowę, wygimnastykować artykulatory, utrwalić wymowę trudnych głosek lub poprawić emisję głosu.

Przykłady wierszyków dźwiękonaśladowyczych

RĄCZKI KLASZCZĄ

Rączki klaszczą klap, klap, klap

Nóżki tupią tup, tup, tup

Tutaj swoją główkę mam

A na brzuszku bam, bam, bam

Tutaj uszy mam

Oczy patrzą tu i tam

Buzia robi am, am, am

A na nosku sobie gram!

MYSZKI

Myszek sto do norki szło:

SZO, SZO, SZO SZO, SZO, SZO

Wtem wybiegły koty dwa:

SZA, SZA, SZA SZA, SZA, SZA

A, że były bardzo złe

SZE, SZE, SZE SZE, SZE, SZE

To złapały myszki dwie

SZE, SZE, SZE SZE, SZE, SZE

Potem jeszcze zjadły trzy

SZY, SZY, SZY SZY, SZY, SZY

I ostrzyły ciągle kły

SZY, SZY, SZY SZY, SZY, SZY

Ale, że im brakło tchu

SZU, SZU, SZU SZU, SZU, SZU

Nie złapały wszystkich stu

SZU, SZU, SZU SZU, SZU, SZU

JEDZIE POCIĄG

Jedzie pociąg – fu, fu, fu

Trąbka trąbi – tru, tu, tu

A bębenek – bum, bum, bum

Na to żabki – kum, kum, kum…

Woda z kranu – kap, kap, kap

Konik człapie – człap, człap, człap

Mucha brzęczy – bzy, bzy, bzy

A wąż syczy – sss, sss, sss…

ZEGAR

Zegar na kominie, od lat z tego słynie,

że gdy coś się stanie, słychać wnet bimbanie: bim bam x3

Gdy raz Olek rano, stłukł sobie kolano,

zegar, czy wierzycie, zaczął zaraz bicie: bim bam x3

A gdy małej Zosi, usiadł bąk na buzi,

to zaraz bimbanie powiedziało mamie: bim bam x3

Kiedy dziadek Klary, zgubił okulary,

to zegar od razu, bimbał bez rozkazu: bim bam x3

A znów kiedy babcie pogubiły kapcie,

to zegar zmartwiony, bimbał niestrudzony: bim bam x3

Martwi się rodzina, jakaż to przyczyna,

zegarowi każe bimbać według zdarzeń.

Dzisiaj wcześnie rano, fachowca wezwano,

by zegar naprawił, mechanizm ustawił.

I teraz kolego, zegar słynie z tego,

że bimba rodzinie kwadrans po godzinie.

KATAR ( autor: Jan Brzechwa)

Spotkał katar Katarzynę- A psik!

Katarzyna pod pierzynę- A psik!

Sprowadzono wnet doktora- A psik!

„Panie jest na katar chora”- A psik!

Terpentyną grzbiet jej natarł- A psik!

A po chwili sam miał katar- A psik!

Poszedł doktor do rejenta- A psik!

A to właśnie były święta- A psik!

Stoi flaków pełna micha- A psik!

A już rejent w michę kicha- A psik!

Od rejenta poszło dalej- A psik!

Bo się goście pokichali- A psik!

O tych gości znów ich goście- A psik!

Że dudniło jak na moście- A psik!

Przed godziną jedenastą- A psik!

Już kichało całe miasto- A psik!

Aż zabrakło terpentyny- A psik!

Z winy jednej Katarzyny- A psik!

MYŁA RĘCE JAKAŚ GAPA

Myła ręce jakaś gapa

kap, kap, kap

Poszła, a kran dalej kapał

kap, kap, kap

Wczoraj kapał i dziś kapie

kap, kap, kap

I źle mysli o tej gapie

kap, kap, kap

CO MÓWIĄ ZWIERZAKI?

Co mówi bocian, gdy żabę zjeść chce?

Kle kle kle

Co mówi żaba, gdy bocianów tłum?

Kum kum kum

Co mówi kaczka, gdy jest bardzo zła?

Kwa kwa kwa

Co mówi kotek, gdy mleczka by chciał?

Miau miau miau

Co mówi kura, gdy znosi jajko?

Ko ko ko

Co mówi kogut, gdy budzi w kurniku?

Ku ku kukuryku

Co mówi koza, gdy jeść jej się chce?

Mee mee mee

Co mówi krowa, gdy brakuje jej tchu?

Mu mu mu

Co mówi wrona, gdy wstaje co dnia?

Kra kra kra

Co mówi piesek, gdy kość zjeść by chciał?

Hau hau hau

Co mówi baran, gdy jeść mu się chce?

Bee bee bee

Co mówi ryba, gdy powiedzieć chce?

Nic! Przecież ryby nie maja głosu.

KURNIK Z GRZĘDĄ

Na podwórzu dziś zebranie,

Są panowie i są panie.

Wszyscy radzić dzisiaj będą,

Czy budować kurnik z grzędą.

Kaczki kwaczą: kwa kwa kwa,

Zbudujemy go raz – dwa.

Świnki kwiczą: kwi kwi kwi,

Zbudujemy kurnik w mig!

Konik na to: I–ha–ha, i-ha-ha,

Ja stajenkę swoją mam.

Po co więc budować coś.

Czy przybędzie do nas gość?

-Nie bądź taki, gę – gę – gę –

Zagęgała tłusta gęś.

-Dzisiaj kury tu przybędą,

musi być ten kurnik z grzędą!

Kaczki znowu: kwa kwa kwa,

Zbudujemy go raz – dwa.

Świnki kwiczą: kwi kwi kwi

Czy w kurniku będą drzwi?

Konik na to: I–ha-ha, i-ha-ha,

Koń najwięcej siły ma.

Jeśli kury tu przybędą,

Będzie kurnik z piękną grzędą.

Tak zwierzęta zbudowały

Dla kur z grzędą kurnik mały.

Kury na to: ko ko ko,

Piękny dom, nie ma co!

Do środeczka zapraszamy,

Poczęstunek dla was mamy.

Kaczki kwaczą: kwa kwa kwa,

Zjemy ziarno tak tak tak.

Świnki kwiczą: kwi kwi kwi,

My mieszankę zjemy w mig!

Konik woła: i-ha-ha, i-ha-ha,

Ja na proso chętkę mam!

Gąska na to: gę gę gę,

Ja na trawkę też mam chęć.

Kurki gdaczą: ko ko ko, Każdy z was to miły gość!

STARY DONALD

Stary Donald farmę miał.

Ija, ija, o!

Na tej farmie kurki miał.

Ija, ija, o!

A te kurki jak gdakały?

Ko, ko, ko, ko, dak!

Boso chodzę, jajko niosę,

kupcie mi cho-dak!

Stary Donald farmę miał.

Ija, ija, o!

Na tej farmie gąski miał.

Ija, ija, o! A te gąski jak gęgały?

Gę, gę, gę, gę, gę!

Itd: kaczki, krówki, koniki, baranki, owieczki, koguty, kotki, pieski, myszki, ptaszki, świnki.

TIK-TAK

Ja jestem Pan Tik-Tak

Ten zegar to mój znak.

Tak, tak, tak, to ja – Tik-Tak,

a to mój piękny znak.

IDZIE KOTEK

Idzie, idzie kotek mały,

już go łapki rozbolały.

Miau, miau, miau, miau, miau, miau,

idzie kotek – miau, miau, miau.

Tam, gdzie brzózka stoi siwa,

usiadł kotek – odpoczywa.

Miau, miau, miau, miau, miau, miau,

usiadł kotek – miau, miau, miau.

Wtem usłyszał głos z daleka:

„Wracaj kotku – mama czeka”

Miau, miau, miau, miau, miau, miau,

wracaj kotku – miau, miau, miau.

DZIADZIO MROK (autor: E. Szelburg-Zarembina)

Pada, pada deszcz chlupu, chlupu, chlup!

Idzie dziadzio Mrok tupu, tupu, tup!

Idzie dziadzio Mrok człapu, człapu, człap!

Wyskoczyła noc, za połę go łap!

Zmyka dziadzio Mrok tupu, tupu, tup!

A noc za nim brnie chlupu, chlupu, chlup!

KRASNOLUDKI

My jesteśmy krasnoludki,

hopsa sa, hopsa sa!

Pod grzybkami nasze budki,

hopsa sa, hopsa sa!

Jemy mrówki, żabie łapki, oj tak tak, oj tak tak!

A na głowach krasne czapki, to nasz znak, to nasz znak!

Gdy kto zbłądzi, to trąbimy: tru tu tu, tru tu tu,

A kto senny to uśpimy: lu lu lu, lu lu lu.

A kto skrzywdzi krasnoludka, no no no, no no no!

To zapłacze niezabudka: ojojoj, ojojoj!

ZŁA POGODA

Zła pogoda, kapie woda, kapie z nieba – kap, kap, kap.

A w kaloszach, do przedszkola – idą dzieci człap, człap, człap!

Kap kap kap, kap kap kap! Idą dzieci człap, człap, człap! bis

W ZAGRODZIE CIOCI MAŁGOSI

Wieczorem w zagrodzie ciocia Małgosi

każde zwierzątko o jedzenie prosi.

Piesek szczeka: Hau, hau, hau.

Kotek miauczy: Miau, miau, miau.

Kura gdacze: Kod, ko, dak.

Kaczka kwacze: Kwa, kwa, kwa.

Gąska gęga: Gę, gę, gę.

Ona też chce najeść się.

Owca beczy: Be, be, be.

Koza meczy: me, me, me.

Indor gulgocze: Gul, gul, gul.

Krowa ryczy: Mu, mu, mu.

Konik parska: Prr, prr, prr.

A pies warczy: Wrr, wrr, wrr.

I tak gra orkiestra ta,

aż Małgosia jeść im da.

CO SŁYCHAĆ NA WSI?

Co słychać? Zależy – gdzie.

Na łące słychać: Kle, kle!

Na stawie: Kum, kum!

Na polu: Ku – ku, ku – ku!

Przed kurnikiem: Kukuryku!

Ko – ko – ko – ko – ko! – w kurniku.

Koło budy słychać: Hau, hau!

A na progu: Miau…

A co słychać w domu,

Nie powiem nikomu!