Wzmożone napięcie mięśniowe

by

Udało nam się przeprowadzić rozmowę na temat wzmożonego napięcia mięśniowego. A na pytania odpowiadała Martyna Pawlak-Madej, terapeutka Szansy z wieloletnim doświadczeniem i zupełnie przy okazji współwłaścicielka Centrum Rehabilitacji Szansa (pewnie znacie ją dobrze i nie musimy Martyny przedstawiać).

Zaczniemy od pytania, które pewnie słyszałaś setki razy – dziecko pręży ciało, napina nóżki i rączki, dłonie mocno zaciska w piątki – to typowe objawy wzmożonego napięcia mięśniowego?

Martyna Pawlak-Madej (M.P-M.): Tak, zdecydowanie. Zresztą to one w pierwszej kolejności przykuwają uwagę rodziców, sprawiają, że zapala się w nich czerwona lampka i szukają pomocy. Zwykle najpierw u pediatry, przykładowo przy okazji wizyty szczepiennej, a ewentualnie w dalszej kolejności u neurologa lub/i fizjoterapeuty. U podstaw obniżonego lub wzmożonego napięcia mięśniowego stoi czynnik neurologiczny – zaburzenia w komunikacji między układem nerwowym a mięśniowym. W uproszczeniu – mięśnie u dziecka są albo za słabe, albo zbyt napięte mięśnie. I stąd trudności w prawidłowym rozwoju. Pierwsze oznaki jakiś nieprawidłowości można wychwycić tuż po urodzeniu – napięcie mięśniowe bada się tuż po porodzie i ocenia w  skali Apgar.

Kiedy świeżo upieczeni rodzice słyszą takie teorie – zwyczajnie się boją. Czy jest czego?

M.P-M.: Oczywiście nikt z nas nie chce, by dziecko chorowało czy miało problemy rozwojowe. Jednak tempo i styl życia sprawiają, że niestety coraz częściej mamy do czynienia z różnego rodzaju zaburzeniami. Najważniejsze to udać się do specjalisty, który postawi wstępną diagnozę i rozlicznie indywidualną terapię. Nie bez znaczenia jest też zaangażowanie rodziców, ponieważ wiele dobroczynnych ćwiczeń mogą wykonywać wspólnie z dzieckiem w domu i to w dodatku jako element zabawy.

Czy w takim razie można mówić o jakiejś konkretnej przyczynie wzmożonego napięcia mięśniowego?

M.P-M.: Raczej nie, ponieważ składa się na to kilka czynników. Możemy za to określić kto może znaleźć się w grupie ryzyka. To maluchy, których mamy miały nieprawidłowy przebieg ciąży (przykładowo przedwczesne skurcze, anemię, nadciśnienie) i których poród też odbywał się z komplikacjami, a ponadto w grupie ryzyka są dzieci, które w okresie po urodzeniu chorowały np. na zapalenie płuc.

Wróćmy do objawów – prężenie się, zaciśnięte piąstki, co jeszcze powinno niepokoić?

M.P-M.: Myślę, że nieskoordynowane, chaotyczne ruchy dziecka. Wzmożone napięcie może obejmować kończyny górne lub dolne albo i jedne, i drugie równocześnie. Dlatego jeśli dziecko ma trudności z chwyceniem zabawki, w ogóle z otwieraniem dłoni i dalej – kiedy już chwyci grzechotkę to ściska ją tak mocno, że nie potrafi nią manipulować – reagujmy. A u starszych dzieci przykładowo tak mocne ściskanie kredki,  podczas malowania w kartce powstaje dziura. Wzmożone napięcie nie dotyczy tylko kończyn, albo inaczej – obejmuje także inne partie ciała. Tak mocna napięcie ciała sprawia, że spinają się także barki, a tym samym kształtuje się nieprawidłowa postawa całego ciała. Z kolei w obrębiu nóżek maluch ze wzmożonym napięciem nie ma ich luźno, a raczej ma wyprostowane nóżki i pcha nimi w podłoże. Możemy zauważyć, że dziecko niechętnie łapie nóżki rączkami, nie wkłada ich do buzi, po prostu nie bada ich i się nimi nie bawi. Przez to dziecko bywa bardziej płaczliwe niż rówieśnicy. W związku z tym przewroty z pleców na brzuch i odwrotnie są dla niego trudnością. To, co może zrobić rodzic w domowym zaciszu to właściwie stymulować. Polecam zabawy podłogowe. Na bezpiecznym podłożu maluch może trenować przewroty, chwyty, pełzanie i czworakowanie. Oczywiście, pewnie nie będzie podchodził do tych zabaw entuzjastycznie, ale nawet kilka minut dziennie codziennie za jakiś czas przyniesie pożądany, dobry efekt. Kolejna czynność, która może pomóc w domowej rehabilitacji to prawidłowa pielęgnacja, w tym noszenie (jak najdłużej nośmy dziecko w pozycji poziomej), ale i zwykła zmiana pieluszki. Warto nauczyć się robić to prawidłowo (nie podnosić nóżek malucha do góry przy zmianie pieluszki a stosować specjalne chwyty, dzięki którym dziecko samodzielnie obraca ciało na boki a rodzic może podłożyć pieluszkę).

A rehabilitacja w gabinecie specjalisty – na czym polega?

M.P-M.: W rehabilitacji najczęściej wykorzystuje się dwie metody: NDT Bobath (Neuro-Developmental Treatment) i Vojty. Odpowiednio dobrane ćwiczenia wzmocnią mięśnie i utrwalą prawidłowe wzorce. Im wcześniej zaczniemy działać, tym lepsze będą efekty.